Czy pies w samolocie to „bagaż”? Wyrok TSUE w sprawie odpowiedzialności linii lotniczych
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że zwierzęta domowe przewożone samolotem – na przykład psy – są objęte pojęciem „bagażu”, a nie „pasażerów”. Ma to kluczowe znaczenie dla odpowiedzialności linii lotniczych w przypadku utraty lub uszkodzenia zwierzęcia.
Wyrok zapadł na tle sprawy pasażerki, której pies zaginął podczas obsługi lotu z Buenos Aires do Barcelony. Przewoźnik lotniczy – Iberia – uznał swoją odpowiedzialność, natomiast zakwestionował wysokość roszczenia, powołując się na limit wynikający z Konwencji montrealskiej.
Co się wydarzyło?Pasażerka podróżowała z psem, który ze względu na gabaryty miał zostać umieszczony w luku bagażowym. Zarejestrowano transporter, jednak właścicielka nie złożyła tzw. specjalnej deklaracji interesu pozwalającej zwiększyć limit odpowiedzialności przewoźnika.
Pies wydostał się z transportera, uciekł na płytę lotniska i nie został odnaleziony.
Właścicielka psa żądała 5000 EUR zadośćuczynienia za krzywdę. Przewoźnik lotniczy zgodził się na wypłatę odszkodowania, ale wyłącznie w granicach przewidzianych dla… bagażu.
Stanowisko TSUE – zwierzę to bagaż, ale z pełnym poszanowaniem jego dobrostanuHiszpański sąd rozpatrujący sprawę zwrócił się do TSUE z pytaniem:
Czy zwierzę domowe można uznać za „bagaż” w rozumieniu Konwencji montrealskiej?
Od odpowiedzi TSUE zależało, czy obowiązuje limit odszkodowania.
Trybunał uznał, że:
1. Zwierzęta domowe mieszczą się w pojęciu „bagażu”.
Pojęcie to nie jest zdefiniowane w Konwencji, a zgodnie z wykładnią – obejmuje każdy przedmiot lub element, który pasażer zabiera w podróż, w tym zwierzęta transportowane w luku bagażowym.
2. Zwierzę nie jest pasażerem.
Konwencja wyraźnie rozróżnia przewóz osób, bagażu i ładunku.
3. Limit odpowiedzialności przewoźnika ma zastosowanie także do zwierząt.
Obecnie wynosi on 1288 SDR (Specjalnych Praw Ciągnienia) – chyba, że pasażer złoży specjalną deklarację interesu i uiści dodatkową opłatę zwiększającą limit.
4. Ochrona zwierząt nadal obowiązuje.
Unia uznaje dobrostan zwierząt za wartość, jednak – jak wskazał TSUE – nie stoi to na przeszkodzie uznaniu zwierząt za bagaż w kontekście odpowiedzialności odszkodowawczej.
Konsekwencje wyrokuWyrok ma praktyczne znaczenie dla wszystkich pasażerów podróżujących ze zwierzętami:
- w razie zniszczenia, zagubienia lub uszkodzenia zwierzęcia obowiązuje limit odpowiedzialności jak za bagaż,
- limit nie jest automatycznym odszkodowaniem – to maksymalna kwota,
- aby uzyskać wyższe odszkodowanie, należy wcześniej złożyć specjalną deklarację interesu i opłacić dodatkowy koszt,
- wyrok wiąże wszystkie sądy w państwach członkowskich, również w Polsce.
TSUE jednoznacznie przesądził, że zwierzęta przewożone samolotem traktowane są jak bagaż. Odpowiedzialność linii lotniczych za ich utratę czy uszkodzenie podlega tym samym ograniczeniom, co w przypadku zwykłego bagażu rejestrowanego – chyba, że właściciel zdecyduje się na zwiększenie limitu poprzez specjalną deklarację interesu.
Wyrok TSUE ma istotne znaczenie dla wszystkich podróżujących ze swoimi pupilami – pozwala lepiej ocenić ryzyko i świadomie podjąć decyzję o dodatkowym zabezpieczeniu przewozu.
Autor: Marzena Margol