fbpx

O Konwencji Stambulskiej słów kilka…

Nawiązując do aktualnie prowadzonej w przestrzeni publicznej dyskusji, w ramach dzisiejszej publikacji chciałabym skupić się na analizie przepisów tzw. Konwencji Stambulskiej. Przy czym, co warto podkreślić już na samym początku, analizie czysto prawnej, niedotykającej kwestii światopoglądowych, ani tym bardziej jakichkolwiek aspektów politycznych.

Czego zatem dotyczy wspomniana Konwencja? Co oznacza dla przeciętnego obywatela?

Konwencja stambulska jest formą wzajemnego zobowiązania podjętego przez różne kraje w zakresie wprowadzenia i stosowania wspólnych standardów dotyczących ochrony praw przede wszystkim kobiet, przy czym już na wstępie Konwencja zachęca do jej stosowania do cyt. wszystkich ofiar przemocy domowej.

 

Jakie regulacje prawne mają składać się na ten system ochronny?

– Potępienie wszelkich form dyskryminacji wobec kobiet;

– Zobowiązanie organów państwa, urzędników, działaczy i inne instytucje państwowe do powstrzymania się od udziału we wszelkich aktach przemocy wobec kobiet;

– Promowanie polityki równouprawnienia pomiędzy kobietami i mężczyznami oraz wzmocnienia pozycji kobiet, a także stworzenia skoordynowanego systemu mającego na celu zapobieganie wszelkim formom przemocy;

– Zapewnienie odpowiednich zasobów finansowych i ludzkich potrzebnych do właściwego wdrożenia i działania systemu ochrony państwowej w zakresie walki z przemocą wobec kobiet;

– Wspierania i nawiązywania skutecznej współpracy z organizacjami zajmującymi się zwalczaniem przemocy wobec kobiet;

– Podnoszenie świadomości społecznej oraz zwalczanie uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet lub na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn;

– Zapewnienie odpowiedniego systemu szkoleń dla specjalistów zajmujących się ofiarami lub sprawcami przemocy;

– Zapewnienie środków profilaktycznych i programów leczenia mających na celu nauczenie sprawców przemocy domowej zachowań w relacjach międzyludzkich bez użycia przemocy;

– Zachęcanie sektora prywatnego i mediów, co ważne cyt. z należytym szacunkiem do wolności wypowiedzi i niezależności do wzięcia udziału w opracowywaniu i wdrażaniu objętych Konwencją strategii politycznych;

– Zapewnienie środków prawnych mających na celu ochronę wszystkich ofiar, w tym wdrożenie w systemach prawnych odpowiednich mechanizmów dających możliwość pociągnięcia sprawców przemocy do odpowiedzialności karnej i cywilnej;

– Przyznanie statusu uchodźcy ofiarom przemocy definiowanej w Konwencji;

– Organizacja międzynarodowej współpracy cywilnej i karnej w zakresie zapobiegania, zwalczania i ścigania sprawców wszelkich form pomocy;

– Monitorowanie wdrażania Konwencji przez powołaną na jej mocy niezależną Grupę ekspertów (GREVIO).

Czy Konwencja dotyka ideologicznej strony pojęcia płci?

W treści Konwencji odnaleźć można skonstruowaną na potrzeby tego aktu definicję płci rozumianej jako: „płeć społeczno-kulturowa” oznacza społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn.

Wykładając znaczenie tej definicji w pierwszej kolejności trzeba wspomnieć, że Konwencja bardzo szeroko traktuje pojęcie przemocy czy dyskryminacji – znacznie szerzej niż zostało to dotychczas ujęte w naszym porządku prawnym np. jako przemoc domową uznając także przemoc ze strony byłego męża ofiary. Ponadto Konwencja jako akt mający znajdować zastosowanie w strukturze międzynarodowej, w państwach o różnej kulturze, historii, tradycji, religii i społeczeństwach o różnych problemach – dotyka wielu kwestii. W tym także spraw, które naszego kraju czy kultury najprawdopodobniej nigdy nie będą dotyczyły, jak chociażby przypadku usprawiedliwiania przemocy tzw. względami „honoru”.

Z tego właśnie powodu definicja płci w Konwencji odniesiona została do aspektu społeczno-kulturowego, którego wzorzec, co również ujęto w treści tej definicji, funkcjonuje w konkretnym społeczeństwie. Tak szeroka definicja ma na celu stosowanie Konwencji do jak najszerszej grupy przypadków, w różnych kulturach i z uwzględnieniem właściwych dla danej kultury warunków społecznych, a nie tylko w najprostszym, dosłownym ujęciu przemocy ze względu na płeć. Pozwala to zapobiegać dyskryminacji w rozmaitych aspektach – w tym literalnym znaczeniu, jak i w kwestiach nawet tak nieoczywistych jak wykluczanie kobiety z powodu jej płci z pewnej grupy zawodów czy z prawa o decydowania o pewnych sprawach.

 

A co Konwencja mówi o kwestiach edukacji?

Konwencja stawia za cel dążenie do wykluczenia kobiet z uwagi na tak szeroko zdefiniowaną kwestię płci, zapobieganie wszelkim formom przemocy względem kobiet, jak i wprowadzenie zasad równouprawnienia. W tym celu (zgodnie z wyliczeniem zawartym w pierwszej części niniejszej Publikacji) Konwencja przewiduje cały szereg sił i środków, które państwa-strony Konwencji winny zaangażować we właściwe wdrożenie założeń Konwencji. Jednym z takich środków pozostaje wspomniana kwestia edukacji. W tym zakresie Konwencja wskazuje jednak jedynie, aby Państwa-strony wyłącznie w uzasadnionych przypadkach podjęły działania konieczne do wprowadzenia do oficjalnych programów nauczania materiały szkoleniowe dot. cyt:

równości kobiet i mężczyzn, niestereotypowych ról społeczno-kulturowych, wzajemnego szacunku, rozwiązywania konfliktów w relacjach międzyludzkich bez uciekania się do przemocy, przemocy wobec kobiet ze względu na płeć oraz gwarancji nienaruszalności osoby.

Warto podkreślić, że Konwencja wprowadzenie do programów nauczania tej materii uzależnia od zaistnienia stanu konieczności – wystąpienia wypadku uzasadniającego wprowadzenie tej tematyki do programu szkoleniowego. Konwencja pozostawia także państwom-stronom margines swobodnego uznania co do typów placówek edukacyjnych, w których mają być wprowadzone materiały dydaktyczne dotyczące prorównościowego i antyprzemocowego nauczania, jak też decyzję, do jakiej grupy wiekowej uczniów mają być one adresowane. (tak m.in. Bieńkowska Ewa (red.), Mazowiecka Lidia (red.), Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej).

 

Co już nam dała Konwencja?

Ratyfikacja Konwencji oprócz szeregu zobowiązań dotyczących stricte organizacyjnych kwestii – obligujących władze państwowe do przeznaczenia odpowiedniej liczby środków na zwalczanie przemocy, prowadzenia kampanii informacyjnych, współpracowania i wspierania organizacji pozarządowych, w czysto praktycznym wymiarze przełożyła się na szereg zmian w przepisach mających na celu zwiększenie ochrony ofiar przemocy. Ratyfikację Konwencji poprzedziły bezpośrednio takie zmiany w prawie jak:

– wprowadzenie ścigania z oskarżenia publicznego przestępstwa zgwałcenia i innych przestępstw przeciwko wolności seksualnej (przed wejściem w życie Konwencji pociągniecie do odpowiedzialności karnej sprawcy wymagało wniosku ofiary – brak tego wniosku oznaczał brak możliwości skazania sprawcy),

– wprowadzenie szczególnego rodzaju przesłuchiwania ofiar przestępstw przeciwko wolności seksualnej oraz małoletnich pokrzywdzonych – ograniczenie liczby tych przesłuchań do absolutnego minimum, przesłuchania nawet w postępowaniu przygotowawczym prowadzonego przez sąd, zapewnienia obecności psychologa itd.

_________________________________________________________________________

Kwestia przemocy w dalszym ciągu jest niestety zjawiskiem dość powszechnym i doświadczyć możemy jej dosłownie wszędzie: w domu, w szkole, w pracy, w internecie, na ulicy. Przemoc nie daje się także ująć w ramy żadnej kultury, religii, płci, osobowości – dotyka bez wyjątku wszystkie społeczeństwa i wszystkie grupy społeczne. Aktualność tego problemu nawet w najbardziej rozwiniętych społeczeństwach pokazuje chociażby to, że mimo wdrożenia rozmaitych mechanizmów, systemów, zaangażowania znacznych sił i środków – w tej sprawie w dalszym ciągu jest wiele do zrobienia – także w naszym kraju. Czy zatem warto rezygnować z mechanizmu, który w ramach współpracy międzynarodowej ma dążyć do szerzenia zasad wzajemnego poszanowania, tolerancji i równouprawnienia?

Autor tekstu: adw. Weronika Luty