fbpx

Stan epidemii jako siła wyższa

Aktualnie nie ma zapewne branży i materii, której dzisiejsza sytuacja epidemiologiczna by w jakiś sposób nie dotykała. A jak to wygląda z perspektywy litery prawa, biegnących terminów i wiążących kontraktów?

Z całą pewnością w najbardziej komfortowej sytuacji są podmioty, które z pożądaną przezornością przewidziały możliwość wystąpienia tego rodzaju szczególnych okoliczności już przy zawieraniu umów i zastosowały odpowiednie klauzule umowne. Wszystko zależy oczywiście od warunków konkretnej umowy, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć można, że ujęte w umowie definicje i regulacje odnoszące się do pojęcia „siły wyższej” stanowić będą dostateczną podstawę do co najmniej odsunięcia w czasie – na okres faktycznej niemożności prowadzenia działalności przez dany podmiot – przyjętych na siebie zobowiązań.

Jednak nawet brak przewidzenia odpowiednich regulacji umownych nie powoduje pozbawienia ochrony strony, która z uwagi na tego rodzaju nadzwyczajne zdarzenia jak właśnie stan epidemii nie jest w stanie wywiązać się z obowiązków umownych.

Jeszcze przed przejściem do omówienia kodeksowych unormowań dotykających tej materii, wspomnieć należy, że kontrahenci przede wszystkim mają możliwość samodzielnie zainicjować wprowadzenie odpowiednich zmian i zawarcie stosownych aneksów do umów – na nowo określając swoje zobowiązania i uwzględniając w ten sposób aktualne okoliczności (np. przesuwając termin wykonania danego zlecenia/termin płatności czy też rozkładając płatność wynagrodzenia na raty). Uznać to należy za działanie o tyle uzasadnione, że nawet w wypadku gdy dany podmiot na skutek aktualnej sytuacji epidemiologicznej nie wywiąże się z przyjętych zobowiązań umownych (np. przekroczy termin wykonania zlecenia) skuteczne wyciągnie konsekwencji z zaistniałego w związku z takim stanem rzeczy opóźnienia, może i tak okazać się niemożliwe.

I tak, przechodząc w tym miejscu do regulacji funkcjonujących w powszechnie obowiązujących przepisach, a odnoszących się właśnie do tego rodzaju nadzwyczajnych okoliczności, przede wszystkim wskazać należy na podstawowe unormowanie, które odnosi się do każdego zobowiązania umownego – zawarte w art. 471 k.c.

„Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.”

Na gruncie tego przepisu, każdorazowo gdy do niewykonania danego zobowiązania dojdzie na skutek okoliczności, które pozostają niezależne od danego podmiotu – a z taką sytuacją będziemy mieli dla przykładu w przypadku odgórnego wstrzymania produkcji czy też rozchorowania się całej czy większej części załogi co finalnie doprowadzi do niezrealizowania w terminie zamówienia – poszkodowany takim stanem rzeczy podmiot nie będzie ponosił odpowiedzialności za zaistniałe opóźnienie.

Stan epidemii może także prowadzić, a w wielu przypadkach z dużym prawdopodobieństwem będzie także prowadził do nadzwyczajnej zmiany stosunków w rozumieniu art. 357 (1) k.c.

„Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.”

W przypadku zaistnienia tego rodzaju okoliczności – zmiany stosunków skutkującej nadmiernymi trudnościami w wykonaniu danej umowy lub rażącej straty dla jednej ze stron – poszczególni kontrahenci właśnie na drodze postępowania sądowego będą mogli ubiegać się o zmianę treści tej umowy (zmianę obowiązków i praw z niej wynikających), zmianę ustalonego wynagrodzenia, a nawet rozwiązanie umowy.

Wreszcie nie sposób także pominąć, że wystąpienie tzw. siły wyższej ma istotny wpływ na bieg terminów przedawnienia, możliwość dochodzenia swoich roszczeń na drodze postępowania sądowego, a także podejmowania innych czynności procesowych w jego toku.

Przede wszystkim dotyczy to zawieszenia terminu przedawnienia w związku z zaistnieniem zjawiska siły wyższej – na czas trwania tej przeszkody – uniemożliwiającej dochodzenie swoich roszczeń przez dany podmiot. Przy czym podkreślenia wymaga, że dotyczy to zawieszenia terminów przedawnienia jedynie w stosunku do takich podmiotów i takich okoliczności danej sprawy, gdzie siła wyższa faktycznie uniemożliwiła skuteczne wyegzekwowanie swoich praw – co powoduje właśnie wydłużenie się terminu przedawnienia o okres spowodowanej takimi okolicznościami niemożności.

Obowiązujące przepisy procedury cywilnej umożliwiają także zawieszenie z mocy prawa (a więc bez konieczności jakichkolwiek czynności z inicjatywy stron czy sądu) trwającego już postępowania sądowego w razie zaprzestania czynności przez sąd wskutek siły wyższej.

Jak się wydaje, z punktu widzenia uczestników postępowania sądowego zdecydowanie istotniejszą regulacją może okazać się przepis art. 168 k.p.c. – umożliwiający ubieganie się o przywrócenie terminu do danej czynności sądowej. Wyjaśniając znaczenie tej regulacji na przykładzie osoby która znajdzie się na obowiązkowej kwarantannie i z tego powodu nie będzie w stanie w terminie 14 dni złożyć sprzeciwu od otrzymanego nakazu zapłaty – podać należy, że już po ustaniu takiej przeszkody osoba ta w ciągu 7 najbliższych dni może złożyć wniosek o przywrócenie terminu do tej czynności, co w praktyce umożliwi skuteczne zakwestionowanie otrzymanego orzeczenia. Trzeba jednak wspomnieć, że jednocześnie z wnioskiem o przywrócenie terminu, w ciągu wspominanych 7 dni, strona zobowiązana jest także do dokonania danej czynności procesowej – czyli w przywołanym przykładzie złożenia sprzeciwu wraz z wszelkimi zarzutami, twierdzeniami i dowodami – co powoduje konieczność dość sprawnego działania.

Na koniec, przypominając, że każde orzeczenie, nawet najbardziej poprawne pod kątem formalnym, winno także odpowiadać uniwersalnej zasadzie sprawiedliwego orzekania, trzeba wspomnieć, że w warunkach tak wyjątkowych jak aktualne, pomocna może okazać się także ogólna klauzula zasad współżycia społecznego. W wielu sytuacjach to właśnie zasady współżycia społecznego (w formie odpowiednio sformułowanego zarzutu procesowego) będą bowiem mogły posłużyć jako narzędzie do obrony uzasadnionych interesów pozwanych stron.

Autor: adw. Weronika Luty – Kancelaria Prawna CERTUS